Gazeta Stonoga

Dorota Kania skazana za zniesławienie w „Resortowych dzieciach.

Dorota Kania skazana za zniesławienie w „Resortowych dzieciach. Media”. „Będzie apelacja” Warszawski sąd rejonowy uznał dziennikarkę „Gazety Polskiej” Dorotę Kanię winną popełnienia przestępstwa zniesławienia wobec Piotra Bachurskiego w książce „Resortowe dzieci. Media”. Wyrok jest nieprawomocny – dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl. – Będę składać apelację – wyjaśnia Dorota Kania. Podziel się komentarze 11 Dorota Kania Nazwisko Bachurskiego pojawiło się w pierwszej części „Resortowych dzieci”, poświęconej przedstawicielom mediów w Polsce. Piotra Bachurskiego (obecnie wydawca i redaktor naczelny “Warszawskiej Gazety”) opisano jako akcjonariusza w spółce Polska Korporacja Handlowa i powiązano go z Rudolfem Skowrońskim i „komunistyczną bezpieką” w PRL. Bachurski oskarżył autorów książki Dorotę Kanię, Jerzego Targalskiego i Macieja Marosza o zniesławienie. Sąd Rejonowy w Warszawie przychylił się do argumentacji oskarżenia, że Piotr Bachurski nigdy nie był akcjonariuszem akcji serii A w spółce Polska Korporacja Handlowa S.A. Umieszczenie tej informacji – uznano jako działanie umyślne i w celu poniżenia w opinii publicznej i spowodowania utraty zaufania potrzebnego do wykonywania danego stanowiska i rodzaju działalności – sąd przypisał Dorocie Kani. Jednocześnie sąd uniewinnił Macieja Marosza i Jerzego Targalskiego, ponieważ – w ocenie sądu – nie byli oni autorami inkryminowanych stwierdzeń. Sąd zasądził wobec Doroty Kani środki karne w postaci nawiązki 10 tys. zł i podanie wyroku do publicznej wiadomości. Wyrok jest nieprawomocny, a dziennikarka w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl zapowiada złożenie apelacji. Książka „Resortowe dzieci. Media” pojawiła się na rynku w grudniu 2013 roku. Wydawcę i autorów pozywali Jacek Żakowski i Monika Olejnik. Żakowski wygrał proces cywilny o naruszenie dóbr osobistych, zaś Olejnik zawarła z wydawcą ugodę. Ostatnio nakładem Wydawnictwa Fronda ukazała się trzecia część, poświęcona politykom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *